środa, 19 marca 2014

ROZDZIAŁ 4

Weszłam  z  dziewczynami  do  Carasa.  Wcisnęli  mnie  w  jakieś  ciuchy  i  robili  zdjęcia.  Wskoczyłam  w swoje ciuchy i poszłam z laskami do galerii. Zobaczyłam Jorge i Marię całujących się w AMINO. Świnia. O, Jorge mnie zobaczył i do mnie podbiegł:

- Martina, to nie tak ...

- A jak ?  Powiedz mi, całujesz się z Marią ..  Do tego na oczach Tini ..  Mądry jesteś ??  Ona ma 16 lat !!

Stałam przytulona do Facundo i moczyłam jego kolorową bluzkę swoimi łzami:

- Chicos, idziemy !  - rzekła Mechi

- Chicas, idziemy !  - rzekł Rugg.

Wyszliśmy z kawiarni i weszliśmy do kiosku kupić magazyn CARAS. Zrobiłam nawet pamiątkową fotkę. Zakupiłam go i podpisałam się razem z Mechi i Lodo. Wróciliśmy do domu i postanowiliśmy, że wszyscy się do nas wprowadzą:
Sypialnia Facundo
Sypialnia Alby
Sypialnia Samuela
Sypialnia Candelarii
Sypialnia Ruggero
Sypialnia Xabianiego
Sypialnia Mercedes
Sypialnia Lodovici
Sypialnia Martiny

LODO

Pojechali się spakować i po godzinie wrócili. Wszyscy usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy horror:

- Ej, a gdzie jest Tini ??

- Pójdę po nią - powiedział Facundo.

- Co ty ciągle chodzisz do Tini ?

- Bo tak.

- Później go przepytamy - szepnęłam do Alby

FACU

Poszedłem do Tini, która płakała w poduszkę. Podszedłem do jej łóżka:

- Tini ..

- Facu, ty nic nie rozumiesz !!  Każdy z was ma kogoś !!  Lodo ma Xabianiego, Cande ma Nicolasa, Ty masz Albę ...

- Alba mnie zdradza ...

Jak myślicie, co odpowie Tini ??

środa, 12 marca 2014

Ciekawscy ..

Dwoje ludzi połączyła pasja.
Dwoje ludzi kocha muzykę. 
Dwoje ludzi połączyła miłość. 
Lecz żadne z nich nie ma odwagi się przyznać. 

Martina żyje muzyką.
Jorge motocrossem. 

Oboje z nich żyje pasją. Oboje mają wspólną pasję oraz piosenkę napisaną przez swoich przyjaciół - PODEMOS. 

Kochają się, lecz o tym wiedzą tylko ich przyjaciele. 

 ¿¿ CZY JORTINI POWRÓCI ??  ¿¿CZY MARTINA BĘDZIE SZCZĘŚLIWA Z PETEREM ??  ¿¿ A MOŻE ZDECYDUJE SIĘ SPRÓBOWAĆ Z FACUNDO ??

¡¡¡¡¡ PRZEKONACIE SIĘ W NASTĘPNYCH ROZDZIAŁACH !!!!!

Łapcie parę, która będzie przez najbliższe parędziesiąt rozdziałów. 


Ślicznie, prawda ?? 

P.S. Proszę nie hejtować, bo moje myśli zaczęły już kłócić JORTINI. 

niedziela, 9 marca 2014

ROZDZIAŁ 3

TINI

- Ej, dlaczego jesteśmy tak samo ubrane ?

- Tini, nie chcę być wścibska, ale od kiedy ty nosisz okulary ? - spytała Clari

- Widzisz, parę dni przed szesnastką poszłam do okulisty i zdiagnozowali mi wadę wzroku.

- Ahh

- Co zrobiłyście żeby chłopaki siedzieli cicho ? - spytała Lodo

- Puściłam im mecz - powiedziałyśmy równo.

Podszedł do mnie facet, który tak wyglądał: 
- Ty jesteś Martina Stoessel?

- Tak.

- Marotti. Jestem z magazynu CARAS.

- W jakiej sprawie pan do mnie przychodzi o 23 ??

- Zostałaś wybrana do udziału w sesji zdjęciowej w magazynie CARAS.  Sesja odbędzie się jutro o godzinie 12.00

- Dobrze, będę. Do widzenia.

- Do widzenia.

Marotti sobie poszedł, a Alba zapytała:

- Idziemy ?  Jak włączałam Facundo mecz był tak napalony że cały pulsował.

- Dobra.

Przebrałam się i położyłam spać.

piątek, 7 marca 2014

Pytanie !!

Kiedy zrobić pierwszy raz Jortini ?

Czy w ogóle go zrobić ?

A może najpierw Facundo i Alby?

Może kogoś innego ?

ZASTANÓW SIĘ I NAPISZ KOMENTARZ !!!!


Jeden komentarz może zmienić sens rozdziału.

ROZDZIAŁ 2

Nagle do sali wparował Diego: 

- IDIOTO, JA MAM TERAZ 16, DAJ NAM SPOKÓJ CHOCIAŻBY DZISIAJ!!!!!!!!!!!

- Nie ma impry beze mnie.

- Zaraz przyjdę, lecę po Santiago - szepnął mi do ucha Jorge i wymknął się tylnym wyjściem. Chwilę później przyszedł, ale nie z samym Santiago tylko jeszcze z Fernando i Cardoso. Zabrali ,,Diegusia'' i zabawa rozkręciła się. Poszłam z Mechi do mnie i Jorge pokoju i przebrałam się. Za długa sukienka na całą noc. No a buty, masakra! Około 22 Facundo z Ruggero byli tak pijani, że weszli na scenę i zaczęli śpiewać:

- Na naszej wycieczce
Kiedy słońce świeci
Jest taka maszyna
Do robienia dzie...

... wczyno kochana
Pokaż mi kolana
A ja ci pokaże
Stojącego pa...

... liło się w piecu,
A w kominie sadza
Uciekaj dziewczyno
Bo ci zaraz wsa ...

... dzie rosną grusze,
A na gruszach glizdy,
Jakie te dziewczyny
Mają wielkie pi ...

... sało w gazecie
O pewnej kobiecie,
Która w Ameryce
Pokazała cy ...

... namon kupiłem
Dużo zapłaciłem,
Więcej już nie kupię
Bo mam wszystko w Du**e

Jorge i Xabiani zaczęli tarzać się po podłodze ze śmiechu, Samuel i Nicolas dołączyli do nich i zaśpiewali:

- Płynie flegma po ścianie, co za pyszna śniadanie
pijmy krew chlip chlip, pijmy krew chlip chlip

A na obiad zupa z trupa i polewka z kręgosłupa
pijmy krew chlip chlip, pijmy krew chlip chlip

A na deser pół słoika bitej flegmy z nieboszczyka
pijmy krew chlip chlip, pijmy krew chlip chlip

Na kolacje kotlet gówniany, chleb rzygami smarowany
pijmy krew chlip chlip, pijmy krew chlip chlip

Kiedy Jorge i Xabiani się już ogarnęli to dołączyli do chłopaków i zaśpiewali:

-  Przyjechali z Petersburga titum titum
ojciec pijak matka ku*** titum titum
mieli synka sku***synka titum titum
zapie****** jak maszynka titum titum
nie minęło pół godziny titum titum
opie***lil pół rodziny titum titum
mieli córkę złotopiórkę titum titum
obdzierała sobie skórkę titum titum
ojciec myślał ze to żarty titum titum
rano wstaje ch** obdarty titum titum
ciotka Jadźka się wkurzyła titum titum
ci** w okno przywaliła titum titum

Podeszłam do Lodo i Cande i złapałam za szyję jakbym miała je udusić:            

- Oni są nienormalni.

- Teraz się skapnęłaś.

- No proszę cię. Jest dopiero 10, a mi się wydaje jakby była 6 rano.

- Ale będą mieli kaca. - powiedziałam. Ni stąd, ni zowąd pojawiły się Alba i Mechi.

- Idę ogarnąć towarzystwo. Dziewczyny idziecie ze mną.

- Ale dlaczego ??

- Ponieważ:

Mechi jest z Ruggero
Lodo jest z Xabianim
Cande jest z Nicolasem
Clari jest z Samuelem
Alba jest z Facundo
Ja jestem z Jorge.

Wzięłam Jorge do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpania z Rosją. Przebrałam się

ALBA

Wzięłam Facundo do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpania z Rosją. Przebrałam się

CLARI

Wzięłam Samuela do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpania z Rosją. Przebrałam się

CANDE

Wzięłam Nicolasa do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpanie z Rosją. Przebrałam się

LODO

Wzięłam Xabianiego do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpania z Rosją. Przebrałam się

MECHI

Wzięłam Ruggero do pokoju i zamknęłam, a kartę zabrałam. Puściłam mu mecz. Akurat grała Hiszpania z Rosją. Przebrałam się 

niedziela, 2 marca 2014

Rozdział 1

TINI
Mam 15 lat i właśnie wracam z lotniska. Stanęłam przed swoją, Mechi i Lodo rezydencją i weszłam do swojej sypialni. Przebrałam się i weszłam do garażu. Wsiadłam do auta i podjechałam pod moją pracę. Mój tatuś - Alejandro Stoessel zbudował mi hotel. Weszłam do holu głównego i poprosiłam o kartę do swojego apartamentu. Klapnęłam na łóżko w sypialni.

Od: Rugg ;*
Gdzie jesteś???

Do: Rugg ;*
W pokoju 1000 na 10 piętrze. Poproś Valentinę o kartę.

Od: Rugg ;*
Ta, ty myślisz, że Valentina po prostu da mi kartę do najbardziej wypasionego apartamentu.

Do: Rugg ;*
Poczekaj, zaraz zejdę.

Zjechałam windą na parter i podeszłam do Valentiny:

- Valentina, proszę dać Ruggero kartę do apartamentu na piętrze 10 w pokoju 1000.

- Dobrze pani Martino. 

- Santiago!

- Słucham?

- Zanieś walizki Ruggero do apartamentu do pokoju 1000 na piętrze 10.

- Dobrze.

Santiago zabrał walizki Rugg. Pożegnałam się z Valentiną, Santiago i poszłam z Rugg do apartamentu pomóc mu się rozpakować.

Po 30 minutach

Podeszłam do Ruggero:

- Rugg, ja muszę iść bo mam papiery ze Zdroju uzupełnić. Cześć.

- Cześć.

Wyszłam z hotelu. Podjechałam pod rezydencję i weszłam do korytarza. Weszłam do swojej łazienki. Rozebrałam się i weszłam do wanny. Wyszłam z niej po 20 minutach i przebrałam się w luźne ubrania (ubranie na blogu pod nazwą  Tini ...). Zeszłam na dół do kuchni i usiadłam obok Mechi przy stole na moim kochanym krzesełku. Zaczęłam jeść przygotowane wcześniej przez Lodo naleśniki z nutellą i truskawkami.

MECHI

Usiadłam na łóżku w mojej sypialni i zaczęłam rozmyślać o Ruggero. Te jego śliczne oczy, słodki smak ust, nie, Mercedes, ogarnij się! Ale nie mogę. Musisz! Dobra, idę spać!

NASTĘPNEGO DNIA, GODZINA 11.30

Wpadłam do Lodo jak jakaś błyskawica:

- Dzwonię do Alby i Facu. TINI MA 16 !!

- Masz dla niej prezent ?

- Idziemy na zakupy.

- Spk. Ja muszę się ubrać i ty chyba też.

- Nomm

Ubrałam się tak. Zadzwoniłam do Alby:

- Cześć Alba.

- Hej Mercedes.

- Ej, ej. Co tak poważnie ?  Mercedes, Mercedes to na mnie Alejandro mówi jak dostaję karę.

-TINI MA 16 IDIOTKO A FACU TERAZ IDZIE DO VALENTINY ZAŁATWIĆ KAWIARNIĘ !!!!!!

- Oddychaj, spokojnie.

- Już mi lepiej.

- Za 30 minut w ARRABIATTA.

- Dzwonię po Cande i Clari.

- Jasne. Narka

- Narka

Rozłączyłam się i walnęłam na łóżko.


TINI

Nikt o mnie nie pamięta. Nawet od Mechi i Lodo zwykłego FELIZ CUMPELANOS TINI. Idę do galerii.

MECHI

Idę do galerii. Miałam spotkać się z dziewczynami. Napiszę do Lodo.

LODO

Czytałam magazyn o modzie, gdy przyszedł do mnie SMS.

Mechi =)

Idziesz ze mną, Albą, Clari i Cande do galerii po prezent dla Tini?

Co za pytanie !  Oczywiście

Wskakuj w ciuchy. Idziemy.

TINI 

Ubrałam się tak. Szłam przez galerię i zobaczyłam Mechi, Lodo, Albę, Clari i Cande siedzące w ARRABIATTA. Zignorowałam je i weszłam do Sinsay'a. Później przeszłam się jeszcze do Chanel, Centro i masy innych.

GODZINA 17.00 SZESNASTKA TINI

Dobra, na 18 mam być w Dworze. Spoko. Weszłam do łazienki i zrobiłam fryzurę, makijaż i przeszłam do pokoju. Wskoczyłam w sukienkę od Chanel i przejrzałam się w lustrze. Efekt mojej pracy był zniewalający. Weszłam do limuzyny specjalne zamówionej na ten dzień. wjechałam windą na 1 piętro. Było ciemno, lecz po chwili wyskoczyli wszyscy moi przyjaciele i mój chłopak Jorge i krzyknęli FELIZ CUMPELANOS TINI!  Poryczałam się ze wzruszenia. Nieznany mi chłopak podszedł do mnie i przytulił:

- Feliz cumpelanos Tini - i wręczył mi pakunek. Otworzyłam go i ujrzałam piękne dwie połówki serduszka.

- DZIĘKUJE JORGE - wykrzyczałam i wskoczyłam mu na ręce

- Ej, skończcie wreszcie te amory i zaczynamy się bawić !! - krzyknął Facundo

JORGE

Podszedłem do Maćka, naszego DJ - a i poprosiłem o piosenkę Te esperare. Wyszedłem na podwyższenie i powiedziałem: TO DLA CIEBIE, MARTINO! i zacząłem śpiewać.

MECHI

Jakie to słodkie! Gdybym ja miała takiego chłopaka. Podszedł do mnie Ruggero. Zapytałam się go:

- Lubisz mnie ?

- Nie

- Jestem ładna ?

- Nie

- Jestem w Twoim sercu ?

- Nie.

- Gdybym odeszła, płakałbyś za mną ?

- Nie.

- Smutne.

TINI

Mechi odeszła, ale Rugg złapał ją za nadgarstek i powiedział, akurat mój wariat Jorge przyłożył mu mikrofon do ust:

- Nie lubię cię, kocham cię. Nie jesteś ładna, tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem. Nie płakałbym za tobą, umarłbym z tęsknoty. - i pocałował Mechi.

- Kocham cię

- Ja ciebie też.

Nagle do sali wparował ...